Na zdrowie

Konsekwencje grypy

autor: Milena Kołodziej

Konsekwencje grypy

Ostatnio czytałam książkę, która poleciła mi moja najlepsza przyjaciółka. Miał to być kryminał. I oczywiście historia była nieco kryminalna, ale przy tym bardzo zabawna. Przypominała bardziej więc parodię kryminału, niż prawdziwy kryminał. Jednak książkę dobrze się czytało i szybko dobrnęłam do końca. Powieść opowiadała o losach mężczyzny imieniem Jan.
W książce wszyscy, nie wiedzieć czemu, zwracali się do niego Jasio. Jasio pracował w jednym ze znanych biur projektowych w Warszawie. Radził sobie całkiem nieźle. Jednak miał jedną podstawową wadę, często spóźniał się do pracy. Był roztargniony i lubił długo spać. Więc pomimo wszelkich starań, nie potrafił obudzić się i wyjść do pracy wcześniej. Spóźnienia były zmora Jasia. Z tego powodu krzywo patrzyła na niego cała dyrekcja i Nidy nie dostawał premii uznaniowej. Omijały go także wszelkie nagrody.

Zrozpaczony Jasio postanowił przeprowadzić się gdzieś bliżej swojego miejsca pracy. Przeprowadzka jednak była niemożliwa. Codziennie więc wymyślał coraz to nowsze powody spóźnienia. Raz był to zepsuty budzik, innym razem awaria instalacji grzewczej i konieczność wezwania fachowców. Pewnego ranka wpadł mu do głowy świetny pomysł na usprawiedliwienie. Postanowił udawać, że dopadła go grypa. W biurze wszyscy bardzo się grypy bali. Była ona prawdziwą zmora architektów i projektantów. Zazwyczaj bowiem działo się tak, że gdy jedna osoba zachorowała na grypę, natychmiast zarażała wszystkich swoich współpracowników. A jak tu pracować z katem i gorączką. Gdy boli głowa, jest migrena i cieknie z nosa, nawet najłatwiejsze zadana są ponad ludzie siły. Jasio powiedział więc, że jest chory na grypę. Skłamał, że rano obudził się z bardzo wysoką gorączką i katarem. By nikogo nie zarazić, natychmiast udał się do lekarza. Lekarz przepisał mu odpowiednie środki i teraz czuje się zdecydowanie lepiej. Dyrektor był zachwycony postawą Jasia. W pewnym sensie bowiem uchronił cały zespół przed zachorowaniem. Okazał się bardzo rozsądny i postąpił odpowiedzialnie. Jasio dostał więc w końcu swoją upragnioną premię i pochwałę na piśmie.


Zobacz też: ,